Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

Posted in miszmaszmix by aife on 16/01/2015

ANI_9746Dużo się zmieniło.

J.

Posted in miszmaszmix by aife on 28/06/2013

J.

Niedowierzanie

Posted in migawki, miszmaszmix by aife on 25/04/2013

W sumie nie do końca wiem, jak to się stało, a raczej co się stało, że jutro się wydarzy, ale będę robić zdjęcia. Swoje, darmowe, portretowe. Napisałam do młodej dziewczyny, a ona zechciała i przyjedzie. Nie ma dużego doświadczenia, ale może to i lepiej. Chcę powoli, bez wyuczonych póz, naturalnie. Chcę przełamać strach i uwolnić spokoj. Coś w jej twarzy zatrzymało mnie na chwilę i jutro poszukam tego raz jeszcze, by uwiecznić już na zawsze.

Dochodzi północ i stoję na krawędzi dzisiaj i jutro. Nie mam planu, pomysłu, stylizacji, ekipy, miejsca. Wcześniej to nie przeszkadzało… jutro/dziś też nie powinno.

A co dalej?

Posted in miszmaszmix by aife on 26/06/2012

Nieprawda, że najtrudniej jest zrobić pierwszy krok. To drugi i trzeci są wyzwaniem.

Portfolio odżyło

Posted in miszmaszmix by aife on 17/04/2011

Nie wiem jak długo moja domena wisiała pusta, ale zdążyłam już kilka razy o niej zapomnieć. Jednak pewnego wspaniałego dnia z niedalekiej przeszłości, Jimmy podjął się nauki tworzenia stron www i – na moje szczęście – anitasuchocka.com była jego królikiem doświadczalnym. Wprawdzie pierwszą stroną, jaką zrobił był mój inny projekt, ale jako że to całkowita nowość i planuję z tym ruszyć pełną parą, póki co trzymam w tajemnicy. Wracając jednak do meritum tego posta – moje portfolio ożyło. Jest proste, przejrzyste, niewybajerzone, delikatne. Chciałam po prostu mieć w końcu miejsce, gdzie będę mogła prezentować swoje prace. Nie jestem do końca zadowolona z bałaganu w dziale moda, ale póki co mogę z tym żyć.

Fotografia ślubna Jelenia Górawww.anitasuchocka.com

Lubię to, że ostatnio mam coraz mniej czasu na czasu tracenie, jednak nadal nie mogę uporządkować się na tyle, by robić częściej zdjęcia mojej codzienności. O sesjach modowych nawet nie myślę, bo chyba będzie musiał zdarzyć się cud, żebym przebiła się przez mur foto-twórczego marazmu.