Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

Skrzydła

Posted in granice by aife on 20/04/2013

Dawno temu wymarzyłam sobie, że będę fotografem, do którego ludzie będą chcieli przyjeżdżać nawet na koniec świata. Postanowiłam nie gonić za fotografią, karierą, uznaniem. Porzuciłam wir wielkiego miasta, co zaowocowało długą ciszą. Były plany, marzenia, rozpisane projekty, a po nich nadal cisza. Byla złość, smutek, a na końcu pustka. Chciałam spokoju, dostałam ciszę. Czy z niej zrodzi się w końcu spełnienie? Te prawdziwe, wymarzone?

Podobno obudziłam się dziś w nocy i z przejęciem powtarzałam jak mantrę „musisz zabudować skrzydła”.

Muszę zbudować znów swoje skrzydła. Z pustki, tęsknoty, niespełnienia. I miłości, przede wszystkim z miłości.

Reklamy

Komentarze 2

Subscribe to comments with RSS.

  1. Katia said, on 24/04/2013 at 5:47 pm

    Wiem, że to trudne. Wiem, że sobie poradzisz.

  2. A. said, on 17/05/2013 at 11:25 pm

    A ja marzę, że kiedyś będę mogła być magicznie utrzymana w Twoim kadrze. Przed ślubem nawet miałam jechać do Ciebie na drugi koniec świata po zdjęcia, jednak coś mnie zatrzymało. Moje małżeństwo niestety nie przetrwało próby czasu, więc może i dobrze, że zdjęcia nie powstały, bo zbyt bolesny byłby powrót do nich. Może kiedyś znów się uda i wtedy zdjęcia powstaną…A Tobie życzę skrzydeł do podniebnych lotów.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: