Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

Myślodsiewnia

Posted in granice by aife on 21/06/2012

Sąsiedzi patrzą na nas jak na dziwolągów, bo wybraliśmy sobie mieszkanie bez balkonu. Bo po co. Wolę iść na łąkę. Myślę i parę minut później leżę już na mchu. Moja myślodsiewnia. Chyba dużo się tego nazbierało, bo w nocy była potężna burza. Zostawiłam po sobie chmury i kawałek wygniecionej ściółki. Przez moment nie było nic poza wiatrem i energią ziemi przekazywaną przez opuszki. Tuż przed domem mijam kałużę w kształcie serca, która nigdy nie znika. Czasem jakby trochę bardziej wyschnięta, ale potem przychodzi deszcz i karmi ją uczuciem. Ja też czasem chodzę po pocałunki.

Reklamy

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. maaalibu said, on 21/06/2012 at 3:35 pm

    tak się cieszę aife, że znów tutaj jesteś. nie opuszczaj tego bloga… jest nierozerwalnie z tobą połączony.
    zawsze chętnie tu wrócę przeczytać co Ci serce dykyuje.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: