Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

Awans zeszytu z przepisami

Posted in bajki by aife on 13/06/2012

Układam. Minęło kilka godzin, a u mnie jakby coraz przejrzyściej. Słowa leją się strumieniem. Nie tu, tradycyjnie. Zeszyt, który miał się stać notesem kulinarnym, został przemianowany na bazgrolnik inspiracyjny. Kupiłabym osobny – jak zwykle – z piękną okładką, która z elegancją by się kurzyła, ale przecież czas by mi umknął w międzyczasie. Tak jak detale, ulotne pomysły czy motywacja. Mam zarys, wiem o kim chcę opowiedzieć. Muszę odsłonić kilka warstw swojej skóry, muszę się obnażyć, by opowiedzieć szczerze. Muszę sięgnąć po poukrywane skojarzenia i muszę przeprosić się z przeszłością. Niczym ciężkie wieko, uchylam kilkuletnią warstwę radości, by móc dostrzec dawno ukrytą mroczniejszą stronę mojej głowy. Brzmi strasznie, ale nie powinno. Sięgam jedynie po nić inspiracji, którą wyszyję opowieści. Chcę połączyć dwa światy, dwie siebie. A teraz wracam do szukania myśli.

Advertisements

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. majsz said, on 21/06/2012 at 9:21 pm

    Jakże Cię rozumiem w tym poście.Nie istniejemy bez swej przeszłości, mimo że minęła. Pisz dalej Aife bo czasem czytając Cię znajduję to, czego w danej chwili potrzebuję, by się odnaleźć. Przesyłam uśmiech w w dużej podzięce :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: