Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

Wylew goryczy

Posted in granice by aife on 24/04/2011

Dziś jest jeden z wielu wieczórów, gdy rozprawiam się ze sobą i czuję, że odpuściłam coś bardzo ważnego. Patrzę na zdjęcia ze starych sesji i przypomina mi się moja sparaliżowana z radości morda, jakby cała energia kosmosu wlała mi się w oczy przez wizjer aparatu. Do tego coraz ciężej mi się pisze. Trzymam w ustach słowa, które za nic nie chcą się łączyć w zdania. Ogarnia mnie agresywna frustracja. Ilekroć kasuję kolejne zdanie, mam ochotę wyrzucić klawiaturę przez okno. Potrzebowałam się wyżyć, ale i to mi nie wyszło, więc oszczędzę sobie więc kolejnych rozczarowań i postawię smutną, rozgoryczoną kropkę.

Wiem, że wrócę.  I fotograficznie, i słownie. Tylko musi się coś stać. Coś co mnie wrzuci spowrotem na właściwy tor.  Niedługo krótka podróż, myślę, że pomoże.

Reklamy

Komentarzy 6

Subscribe to comments with RSS.

  1. Meliss said, on 26/04/2011 at 8:55 am

    Masz poczucie spełnienia życiowego?

    • aife said, on 26/04/2011 at 8:58 am

      Jestem chyba za młoda, żeby to stwierdzić. Jeśli jednak pytasz o to, czy jestem szczęśliwa w związku z tym jak żyję, to tak.

  2. P said, on 27/04/2011 at 11:28 am

    Może mamy podobnie… od jakiegoś czasu snuje się po kantach dnia nie mogąc znaleźć miejsca, myśli, słowa… wiszę w próżni i czekam na ruch czy to w górę czy w dół – jest mi obojętne byleby się coś zadziało. pozdrawiam

  3. Tora said, on 27/04/2011 at 6:31 pm

    Jałowe dni i chwile są równie potrzebne, jak i te przepełnione kosmiczną energią. Wkradają się w nas i cichaczem wprawiają nas w nieokiełznaną złość, która krepuje słowa i czyste myśli. Wywraca nas na góry nogami, by potem odejść, zniknąć, uciec.
    Czas i szczera zgoda na to co się dzieje, najprędzej przegoni gorycz bądź pomoże ją przetrwać.

    to minie..

    z cichej Szwecji.
    Tora

  4. hellawes said, on 28/04/2011 at 10:13 am

    Usta tworzą coś w rodzaju muru, a palce są sparaliżowane i nie mogą wystukać na klawiaturze lub napisać na skrawku kartki choćby kilku zdań. Uczucie bezradności. Bardzo znajome dla mnie.

    Czytam i oglądam od dawna. Jest Pani dla mnie inspiracją i guru fotografii. Pozdrawiam.

  5. anoola said, on 28/04/2011 at 10:39 am

    wiem co przeżywasz. też nie mogę pisać. slowa w środku nie znajdują ujścia na zewnątrz…heh


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: