Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

Czarna rzeka

Posted in granice by aife on 28/03/2011

Pół roku temu znajoma osoba poprosiła mnie o namalowanie pewnego tryptyku. Pół roku temu kupiłam płótna. Pół roku bałam się ich tknąć, a w sumie to całe życie. Wydawały mi się zbyt cenne, a ja maluczka. Życiowa sytuacja, może desperacja, przeskoczyła blokadę „nie jestem malarką” i wcisnęła mi pędzel w rękę.  Nadal nie jestem malarką, ale mimo to poczułam się odrealniona. Przedziwnie przyjemne uczucie.

A malować najbardziej lubię palcami…

dop. A dziś…

Obraz jest malowany na podstawie tryptyku Iwony Urban.

Reklamy

Komentarzy 14

Subscribe to comments with RSS.

  1. Ada said, on 28/03/2011 at 6:50 pm

    A co tu tak pusto?? Obraz bardzo ładny, podoba mi się to jak zrobiłaś niebo. Ja zawsze miałam z tym problemy na moich zajęciach z malarstwa, nie mam takiego floł jak ty;) Mówisz, że nie jesteś malarką, a co definiuje malarza? Normalnie z każdym postem mnie zadziwiasz, poprostu człowiek renesansu:) Powinnaś jeszcze śpiewać i być dobra z matmy. Ale wszystko przed nami, czekam na kolejne wpisy, bardzo lubię je czytać. Pozdro z Sobieszowa.

    • aife said, on 28/03/2011 at 7:00 pm

      Z matmy to ja byłam dobra do czasów liceum, później już tylko na poziomie przyzwoitym ;-) Śpiewaniem z pewnością ludzi straszyć nie będę, od tego mam zdolną drugą połowę. A co do określenia malarka, to sama nie wiem. Nie malowałam nigdy na płótnie, obrazów jako obrazów namalowałam w życiu 3 lub 4, a tak to czasem coś nabazgram. To tu to tam. Nie śmiem się po prostu porównywać z osobami, które mają wiedzę teoretyczną i lata praktyki w tej dziedzinie.

  2. P. said, on 29/03/2011 at 12:08 pm

    Co to za maleństwo, którego zdjęcie jest na blipie?

  3. Monik said, on 29/03/2011 at 1:47 pm

    I dobrze, że znalazłaś w sobie odwagę bo malujesz świetnie :) z resztą nie można bać się tworzyć, długo zmagałam się z takimi lękami tracąc czas, wmawiając sobie, że nie potrafię, że to nie dla mnie.

    a palcami maluje się najlepiej, przecież to najlepiej znane nam narzędzie! :)

  4. Meruee said, on 29/03/2011 at 8:03 pm

    Ja mam to samo. Kupiłam płótno i leży, czeka na swoją szanse. A może to ja czekam na szanse. Wciąż boję się chwycić za pędzel. Boję się zabrudzić tą biel.

    Bardzo udany ten tryptyk ;) Bez wątpienia masz talent.

    • aife said, on 29/03/2011 at 8:07 pm

      Nie będę pisała, że bierz i maluj, bo wiem, że do tego jest potrzebny bodziec. Ale kto wie, może moje przełamanie się będzie bodźcem dla Ciebie :)

  5. Dada said, on 01/04/2011 at 7:30 am

    hmmm…. myślę, że mimo wszystko o wiele trudniej stworzyc jest cos samemu od poczatku do końca, niż malować na podstawie czyjejs pracy, nie zrozum mnie żle, to co stworzyłać jest bardzo dobre, ale ktoś przed Tobą wyczuł juz ciężar tego obrazu, wyważył postacie na białej czystej przestrzeni, a to jest chyba w tworzeniu obrazów najtrudniejsze zmierzenie się z białą przestrzenią, wyczucie jej rozmiesczenie punktów ciężkości na niej, wymyslenie jej na nowo… a tak jest to piękne ale jednak odtwórcze, a nie twórcze ….. ale być może kopiowanie jest tylko początkiem odkrywania swojej własnej twórczości, życze powodzenia :)

  6. ola said, on 06/04/2011 at 10:28 am

    Tryptyk na którego podstawie namalowałaś swój jest autorstwa malarki Iwony Urban i jest wystawiony w sklepie internetowym „warsztaty wyobraźni”

  7. ola said, on 06/04/2011 at 10:44 am

    Nie ma problemu ;-) natknęłam się na ten sklep już jakiś czas temu i zapadł mi w pamięć

  8. Ula said, on 07/04/2011 at 10:31 pm

    Jestem pod wrażeniem, jaka wszechstronna z Ciebie artystka.

  9. Jaga said, on 05/10/2011 at 6:44 am

    Zdecydowanie lepiej wychodzi Ci fotografowanie i wspinanie się ;) Malowanie nie jest Twoją mocną stroną. O ile niebo mogłoby być jeszcze jeszcze (ale wygląda na niedokończone), to reszta jest bardzo słaba… Postaci i woda wyglądają jakby trochę były malowane tabletem, a trochę przez mango-maniaczkę. Sądzę też, że kiepsko do tych fragmentów dobrałaś pędzle.

    W dziedzinie fotografii nazwałabym Cię artystką, ale jeśli chodzi o techniki plastyczne… No cóż, na Twoim miejscu wzięłabym się do ciężkiej, rzemieślniczej pracy ;)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: