Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

Safety call

Posted in granice, rude-wredne by aife on 10/06/2010

Gdy odebrałam telefon z pewnej warszawskiej redakcji, opadłam z ulgą na łóżko. Temat „spadł”, przekładamy na inny termin. Ja wiem, że to najpopularniejszy „program śniadaniowy” w kraju i kilka milionów oglądających nie chodzi piechotą, a reklama to już w ogóle super, ale wyjątkowo nie w czas wszystko wyszło, więc dzisiejszy telefon był zbawienny. Zamiast kolejnych odwiedzin w stolicy, zapowiada się wspaniały weekend uwalniający umysł. Mam zamiar bardzo, bardzo dużo się uśmiechać i karmić każdą chwilą złudnej wolności. Dziś uplotłam pierwszy od lat wianek, będzie świadkiem nie jednej wakacyjnej przygody, od jutra zaczynając.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: