Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

W ogniu

Posted in granice by aife on 23/02/2010

“Żałujesz, że nią nie jesteś. Z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.”

Drążysz spojrzeniem jej słowa, pełzniesz pewnie z kolanami przy ziemi i głową zadartą wysoko. Rozszczepienie świadomości, z pewności w niepewność, a ona nie potrafi sięgnąć tak wysoko i czołgać się tak nisko. Jej łzy rozbijają się o twoje stopy.

I wtedy czuje podmuch na policzku. Lekki, uprzejmie ocierający się o wargi. Gdy tak stoi zatracając się w rozkoszy, przyczłapuje magiczne stworzenie obdarowując ją rzęsami prawdy. Spod nich patrzy jak ten czuły wiatr burzy jej domek z kart. Ziarno prawdy wykorzenia złudzenia.

A teraz zostaw. Niech spłonie…

Reklamy

Komentarze 3

Subscribe to comments with RSS.

  1. villk said, on 23/02/2010 at 1:00 pm

    Spłonę razem z nią.

  2. Podmuch Wiosny said, on 23/02/2010 at 6:00 pm

    ……………….

  3. anoola said, on 25/02/2010 at 2:34 pm

    dzięki :) obie wierzymy, że wyjdziemy z tego obronną ręką i silniejsze! bo przecież nie ma rzeczy niemożliwych!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: