Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

Jak zasypiam

Posted in granice by aife on 22/02/2010

Całymi dniami obserwuję mały promyk z dwoma warkoczami. Przez noc drobne ręce łapią mnie to za policzek, to za ramię. Tak wiele bezinteresownej czułości.

Błądzę palcem po zaparowanej szybie, jej chłód jednak jest zbyt mały, żeby schłodzić moją głowę. Z zamkniętymi oczami szukam rozsądku, zagubiona w myślach. Wczorajsze niebo było wyjątkowe. Brakowało mi gwiazd. Nawet tych przez szybę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: