Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

… Chyba, że podasz mi dłoń

Posted in away, fotofoto, rude-wredne, wspin by aife on 07/05/2009

Idąc w góry zostawiasz im swoją cząstkę. Z czasem okazuje się, że ta cząstka jest bardzo istotna, ponieważ  tęsknisz za nią coraz bardziej. Gdy idziesz w góry, żeby ją odwiedzić, okazuje się, że zostawiasz jej tam coraz więcej. I tak za każdym razem…

To była pierwsza prawdziwa majówka, w ogóle ostatnimi czasy po raz pierwszy wszystko jest prawdziwe. Po paru kilometrach spaceru z zabójczo ciężkim (dwa razy lżejszym od pozostałych) plecakiem, dotarliśmy pod skały, gdzie urządziliśmy sobie biwak. Za bananami nie przepadałam, jednak gdy Mat zrobił nam  je z czekoladą z ogniska… oj mniam. A nam, tj. Juśce i Łysemu i mi. I tak samo zdjęcia robił, ten, komu aparat akurat w łapy wpadł.

img_1619

img_4791

Chłopaki długo nie wysiedzieli i zaczęli sprawdzać i zdobywać drogi. Damska reprezentacja wkrótce przyłączyła się chwilę później.

img_1746

img_4837

img_4841

A na koniec dnia…

img_4648

img_4670

img_4743

Mimo paraliżującego początkowo strachu o zapaleniu się od ogniska, sen pod gołym niebem pełnym gwiazd był niesamowitym i wcale nie mrożącym krew w żyłach przeżyciem.

img_1647

img_4774

img_1666

Raz jeszcze pożegnaliśmy się z drogami obok naszego mini obozowiska, po czym wyruszyliśmy już nieco bliżej szlaku, żeby obejrzeć inne linie, a w tym piękną rysę Konarową, która będzie mi się chyba jeszcze długo śnić i po nocach i na jawie. Poprowadził  ją Mat, po czym mogłyśmy spróbować z nią zawalczyć i my, baby.

img_1765

IMG_4960

(i wcale nie wspomnę o tym, że Łysy zrobił tę rysę bez większego trudu z tylko jedną działającą nogą ;))

img_5011

img_5046

img_5063

Puściła. Satysfakcja 10, wrażenia bezcenne, radość bezgraniczna.

Dzień postanowiliśmy zakończyć najlepszymi pitami jakie w życiu jadłam (w Jeleniej ‚po schodkach’) oglądając na Górze Szybowcowej jak miasto powoli pochłania noc.

img_5153

Rozmyła się w kolejną noc granica snu.

Reklamy

Komentarze 24

Subscribe to comments with RSS.

  1. Podszewka said, on 07/05/2009 at 12:17 pm

    Przez tą Twoją kiełbaskę ;-) muszę sobie coś zrobić do zjedzenia ;-) klimat bombowy…uwielbiam spanie pod gołym niebem…a rzadko kto z towarzystwa się na to piszę…zaraz luksus i wymagania ;-)

  2. villk said, on 07/05/2009 at 2:26 pm

    Duszę się w mieście. Przyjechałam przed chwilą i nie wiem co mam ze sobą począć… Co zrobić, jak zacząć i jak wrócić do kamieni, skał i przestrzeni. W głowie TĘSKNOTA. TĘSKNOTA NIEOBLICZALNA. Nie chcę czekać, nie chcę tęsknić. Chcę wrócić. Żyć!

  3. aife said, on 07/05/2009 at 2:55 pm

    niach niach niach, wiedziałam :]

  4. giang said, on 07/05/2009 at 3:41 pm

    co to za placki pod kielbasa? :D
    zglodniaaaaaaaaaaalam przez to zdjecie…

  5. aife said, on 07/05/2009 at 3:58 pm

    Cordon blue z lidla, czy jakoś tak ;)

  6. marionetka said, on 07/05/2009 at 5:53 pm

    Ty pewnie nie wiesz jak ja bardzo, ale to bardzo Ci zazdroszcze. Tak ogolnie tej radosci i tych wycieczek i kurcze no wszystkiego…

  7. kotowa said, on 07/05/2009 at 7:20 pm

    jak dobrze, że na świecie nadal są tacy ludzie..:)

  8. pajeczaki said, on 07/05/2009 at 7:45 pm

    swietna relacja swietne zdjecia!

  9. lucy456 said, on 07/05/2009 at 8:07 pm

    Jesteście najpiękniejszą parą we Wszechświecie :) Kocham oglądać wasze wspólne zdjęcia. Wzruszają mnie, ale też dodają wiary, że w końcu i mnie się uda. Pozdrawiam ciepło… :)

  10. bartek said, on 07/05/2009 at 8:12 pm

    go vegetarian mała :) ja ostatnio tez eksperymentuje z bananami z czekolada.

  11. kazia said, on 07/05/2009 at 8:41 pm

    Aife, Ty mój ulubiony rudzielcu. Z każdym nowym postem pojawia się wielki uśmiech. A bajki istnieją :)

  12. Tryfil said, on 07/05/2009 at 8:54 pm

    Wchodzę na wordpressa i na stronie głównej post ów uznany jest za najgorętszego posta ; ))

    zazdroszczę spania w lesie pod gołym niebem! Szalenie zazdroszczę! Pozdrawiam :)

  13. aife said, on 07/05/2009 at 8:56 pm

    Lucy, ło, to żeś nam dosłodziła!
    Bartek, ja i tak mało tego mięcha jem :]
    Kazia, :) :)
    Tryfil, a to ci niespodzianka!

  14. maciejgapinski said, on 07/05/2009 at 11:09 pm

    jest i fspin :D

    polecam spanie pod gołym niebem w Alpach, jako następny level :P

  15. lucy456 said, on 08/05/2009 at 1:19 pm

    waszych „fanek” jest więcej ;p pozdrawiam :)

  16. Łakomczuch:D said, on 08/05/2009 at 3:48 pm

    Muszę to wiedzieć, bo nie daje mi spokoju… Jak sie robi banany z czekoladą z ogniska? :>

  17. aife said, on 08/05/2009 at 3:55 pm

    Nacinasz wzdłuż banana po ‚wewnętrznej’, wkładasz kostki czekolady, tak żeby się w miarę całe chowały w bananie, ale mogą trochę wystawać i kładziesz w żarze ogniska czekając aż czekolada się roztopi (często powierzchownie nie widać, że już jest miękka, a gdy się dotknie to się rozlewa). Później już tylko zajadać ze smakiem. Zapewniam, że nawet ze ściółką leśną są przepyszne :)

  18. LiL. said, on 08/05/2009 at 5:38 pm

    to się nazywa czerpać z życia garściami :))

  19. toporow17 said, on 08/05/2009 at 8:20 pm

    Zdjęcia naprawdę nieźle wyszły.
    Pozdrawiam.

  20. Ani said, on 08/05/2009 at 10:39 pm

    Mój pierwszy komentarz, a przecież od tak dawna odwiedzam Twoje strony:]

    Jesteś osobą niesamowicie inspirującą. Twoja radość z życia (nawet jeżeli ta radość na moment zmienia kierunek)…tak, tak to na prawdę wiele daje. Po raz kolejny zatęskniłam za polskimi krajobrazami, a to jeszcze 3 miesiące przede mną.

    Pisz Aife, pisz jak najwięcej.

    Gorąco pozdrawiam ^^

  21. emerencjanna said, on 08/05/2009 at 11:28 pm

    Góry z przyjaciółmi piękna rzecz, nawet gdy się nie lubi gór ;)

  22. endemit said, on 09/05/2009 at 10:49 am

    Nie ma dnia bym nie spojrzała na Twoje strony.
    Kocham góry i mam takie szczęście, że mieszkam w Bieszczadach. Znam to wspaniałe uczucie kiedy jest sie w gorach.
    Z KAZIĄ dzięki Tobie uwierzyłyśmy w bajki.
    Pozdrawiam ^^

  23. Meg said, on 09/05/2009 at 11:15 am

    Jezu.. ale Ty jesteś zakochana! :)

  24. […] Majówka udała się nam wyśmienicie, dlatego też postanowiliśmy znów wybrać się na wspólny wyjazd, sierpniówkę. Tym razem jednak oprócz Jusi, Łysego, Mata i mnie, udało się zabrać również Villka. Początkowo mieliśmy spędzić jeden dzień w Starościńskich Skałach, drugi gdzieś wylegując się nad jeziorem, jednak magia lasu i skał zatrzymała nas na dłużej. […]


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: