Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

Rysunki na szybie

Posted in granice, muzycznie by aife on 09/01/2009

Coma  LśnienieBraciszku, przyszło nam szumieć na skurwiałym bruku miasta królów.
Braciszku, przyszło nam przejrzeć na oczy.

Autobus oczywiście uciekł mi sprzed nosa, więc przez kolejne 15min musiałam grzebać butem w błocie na przystanku. Trepy, jeansy i wielka zielona kurtka są kiepskim kamuflażem, szczególnie ze względu na to ostatnie. Mam wrażenie, że ludzie się na mnie gapią.

Następne 139 podjechało – o dziwo – punktualnie. Kilka miejsc wolnych, zdecydowałam się na tył autobusu. Na przeciwko siedział mężczyzna po pięćdziesiątce z torbą lewiatana. Co chwilę z miną małego psotnika nurkował dłonią do reklamówki wyciągając kawałek chleba lub szynki. Po każdym razie zawijał szczelnie koniec torby, jakby trzymał w niej największy skarb. Mijało kilkadziesiąt sekund, a on sprawnym ruchem rozbrajał wcześniejsze zabezpieczenia i rwał kolejny kawałek degustując go powoli z tą samą miną pełną satysfakcji. Bawił mnie ten widok. Przez pół drogi zastanawiałam się, czy dostanie wałkiem od swojej żony, której przywiezie 1/10 tego, co kupił na początku.

W międzyczasie dosiadła się do mnie przeżuwająca intensywnie panna, lat ok. 14. W jej słuchawkach, które zdecydowanie szczelne nie były, początkowo leciał hh polski, a potem jakaś młócka. Zawsze zastanawiałam się jak można słuchać tych dwóch gatunków jednocześnie, skoro tak skrajne wartości przedstawiają – chociaż biorąc pod uwagę, że z jednego i drugiego wybierze się te z najniższej półki jakości to mają dużo wspólnego – prymitywnych słuchaczy. Mój wzrok zatrzymał się na jej plecaku, na którym, prawdopodobnie jego właścicielka, napisała ‚CHWDP’ i ‚JEBAĆ POLICJĘ’. Blond balejaż na głowie, czarne szpilki w szpic, różowo-biała kurtka ze skóry niczym z targu od ruskich i ten buntowniczy plecak. Kwiat polskiej młodzieży, pomyślałam.

Po chwili ciamkanie pana z naprzeciwka wymieszane z manieczkami dobiegającymi z lewej stały się wyjątkowo irytujące, a wręcz myślałam, że zaraz wybuchnę i skorzystam z wyjścia bezpieczeństwa – co może nie byłoby takie straszne, bo zawsze chciałam to zrobić. Ludzi w autobusie przybyło, miejsca już zmienić nie mogłam, musiałam tak trwać jeszcze przez parę przystanków i ten cholerny, codzienny korek na alejach. W głowie szukałam pozytywnych myśli, zerkałam na komórkę jakbym miała mentalnie ściągnąć na nią jakiegoś sms’a, który choć na chwilę wyrwie mnie z tej dobijającej sytuacji. Wariaci! Sami wariaci dookoła to i ja wariatka będę. Na swój sposób. Odwróciłam głowę w stronę zaparowanej szyby i zaczęłam po niej rysować. Kwiat, drugi, ptak, słońce, chmury, kot… Rysunek a’la Zosia z przedszkola i jej pierwsze kredkowe sukcesy. Pomogło. Jeszcze tylko przez chwilę odprowadzałam wzrokiem przeżuwacza i gimnazjalistkę, którzy wysiedli razem ze mną na przystanku.

Dzień Świra 2 – mruknęłam pod nosem i poszłam po ryż i kurczaka, do lewiatana oczywiście.

Trzeba będzie na własność odbudować nam kosmos.

Niemniej dobrze mi wiedzieć, że rozumiesz… że jesteś.

Reklamy

komentarzy 15

Subscribe to comments with RSS.

  1. Mariis said, on 09/01/2009 at 6:30 pm

    Jak mnie śmieszą takie buntownicze plecaki bądź piórniki, ewentualnie koszulki :) Jestem w wieku opisywanej przez Ciebie dziewczyny i strasznie dziwnie się na mnie patrzą, gdy na pytanie, czego słucham, odpowiadam np. Coldplay. Może dlatego moi znajomi mają minimum 18 lat. Już taka wyrośnięta gówniara ze mnie :)
    Uwielbiam Twoje komentarze do sytuacji. Serio, naprawdę trafne :) Cytując: „Przez pół drogi zastanawiałam się, czy dostanie wałkiem od swojej żony, której przywiezie 1/10 tego, co kupił na początku.”

  2. aife said, on 09/01/2009 at 7:26 pm

    Mariis, czytając Twoją wypowiedź odsunęłabym Cię o lata świetlne od tamtej panny mimo tego samego wieku. Oceniając ją powierzchownie, oczywiście.

  3. Ryfka said, on 09/01/2009 at 7:27 pm

    Tyle dobrze, że CHWDP bez błędu :)
    Jak ja nienawidzę jeździć w zatłoczonym autobusie (bańka!). Czasem wolę się przejść, nawet jeśli to kawał drogi. Słuchawki na uszy i droga mija szybko, bezstresowo, a do tego w cieple (nic tak nie rozgrzewa, jak chodzenie w takt muzyki :)

  4. aife said, on 09/01/2009 at 7:30 pm

    Mróz mi nie straszny, bardziej głód i potrzeba jak najszybszego dotarcia do domu, by coś skonsumować ;-)

  5. królewna said, on 09/01/2009 at 7:37 pm

    Ja dziś wracałam z łyżew tramwajem i przede mną siedzieli chłopak i dziewczyna. Między snuciem refleksji na temat tego, jaka jestem fantastyczna, że udało mi się dotrztymać postanowienia częstszego uprawiana rzeczonego sportu, zastanawiałam się co w danym kontekście znaczy słowo „jebać”, dochodzące co chwila od przodu…

  6. v. said, on 09/01/2009 at 7:48 pm

    Kwiat polskiej młodzieży, hm.
    Wiadomo, że to co złe, wyróżnia się najbardziej, ale trzeba jednak unikać powtarzania stereotypów. Może paniena z racji młodego wieku była zagubiona i starała się być „jak wszyscy” – w ten sposób powstaje armia podobnych do siebie ludzi, słuchających tej samej kiepskiej muzyki i wyglądająca tak, a nie inaczej. Może nikt im nie pokazał, że można prowadzić się w inny sposób, może nie mieli wzorów do naśladowania.
    Według mnie określenie „kurtka niczym z targu od ruskich” było ciosem poniżej pasa. Może nie ma pieniędzy na coś lepszego, nie miała wyboru, albo po prostu podoba jej się taki styl ubierania się. O gustach podobno się nie dyskutuje, nie nam więc oceniać ją na podstawie powierzchowności. A że młoda jest, to może dojrzeje, zmądrzeje i zobaczy, że takie hasła na plecakach nie przyniosą jej nic dobrego.
    A może jest w rzeczywistości głupia i płytka, ale trzeba dać dziewczynie szansę! Jestem przeciwna ocenianiu, szczególnie ludzi, według takiego czarno-białego schematu.
    Pozdrawiam

  7. Adrianna said, on 09/01/2009 at 7:56 pm

    Podpisuje się pod tym zostało napisane przez „v.”
    Ta notka zamazała mi trochę to co myślałam o Tobie.Oczywiście to jest Twój blog i Twoje myśli,piszesz co chcesz.

  8. aife said, on 09/01/2009 at 9:33 pm

    Trochę powierzchowne wnioski z tego co napisałam. Chciałam zauważyć, że w tej notce nie przeprowadzałam żadnej psychoanalizy owej panny, a już na pewno nie stwierdziłam, że jest głupia.

    Ach i nie rozumiem zarzutu odnośnie tego co napisałam o kurtce. To, że może jej się ona podobać, to tak jak z Dodą noszącą różowy latex – mi się podobać nie musi. A już argument o tym, że może ją nie stać na nic lepszego był najmniej trafny, bo sama mam wiele rzeczy z lumpeksów kupionych za bezcen i metka nie miała dla mnie nigdy znaczenia.

    Interpretacja notki jest jednak dowolna, jak kto zrozumie – proszę bardzo. Wolność myśli – wolność słowa :-)

  9. mgielka said, on 09/01/2009 at 10:41 pm

    trochę zgadzam się z v.
    ale problem w tym, że wiele osób w skrycie ducha ma swoje uprzedzenia i ze względu na różne ograniczenia społeczne nie wyraża ich otwarcie.
    Ileż to ja razy źle pomyślałam o czyjmś guście, sposobie zachowywania się, wyrażania się,…
    i chociaż bardzo staram się być „tolerancyjna” cokolwiek to u mnie znaczy. to pierwsze wrażenie jest intuicyjne i nie podlega cenzurze.
    blog jest osobistym światem, a kto z nas nie miał kiedyś podobnych myśli o kimkolwiek? np. że ludzie którzy odnieśli sukces finansowy na pewno zrobili to czyjmś kosztem….
    czy nie śmiejecie się z dowcipów o … ?
    kto nie czyta satyrycznych publikacji?
    z czego się śmiejecie, od kogo czujecie się lepsi?
    gdybym miała ocenić siebie przymierzać taką miarę to wypadłabym bardzo źle.

  10. ag. said, on 10/01/2009 at 3:00 am

    ej.
    sto trzydzieści dziewięć to mój tramwaj!
    ;)

  11. Mariis said, on 10/01/2009 at 10:40 am

    A jeszcze co do piosenki. Dreszcz mnie przechodzi, gdy jej słucham. Świetna.

  12. wiktoryja said, on 10/01/2009 at 11:29 am

    Podejrzewam, że nie jest winą tej ‚panny’, to jak została wychowana. Być może wokół niej wszyscy tacy są, nie ma innych wzorców, nie zna innej muzyki. Kiedy wspominam siebie z czasów podstawówki, mam ochotę wyrzucić te wspomnienia na zawsze (chociaż patrząc na zdjęcia czy słuchając takiego niskojakościowego polskiego hip-hopu można się naprawdę uśmiać). Gdybym została nadal w tamtym środowisku, poszła do tej szkoły co wszyscy, byłabym teraz taka, jak większość moich koleżanek z tamtego okresu. Kiedy spotykam je na ulicy, wymalowane, ubrane jak panie lekkich obyczajów, dziękuję sobie za swoje wybory.
    I nie jestem wiele starsza niż opisywana czternastolatka.

  13. solosetratadevivir said, on 10/01/2009 at 5:21 pm

    A dlaczego wariaci? Ten pan na przykład pewnie był tak samo głodny jak Ty :)
    Ja tak jak Ryfka, tylko piechotą chodzę słuchając przy tym muzyki (i nie irytując nią przy tym innych :)) i bardzo sobie chwalę.

  14. aife said, on 10/01/2009 at 8:27 pm

    Zmęczenie po pracy + głód sprawił, żę moje wyostrzone postrzeganie zrobiłoby prawie z każdego wariata ;-)

  15. mara said, on 11/01/2009 at 7:16 pm

    Zdecydowanie bałabym się siąść koło Ciebie w autobusie.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: