Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

Toast

Posted in granice, muzycznie, sny by aife on 30/11/2008

Coma - [Hipertrofia CD2 #02] Ekhart
Zmęczona przedziałowym powietrzem, wyszłam popatrzeć na noc i posłuchać muzyki.
Sygnał bijącego serca stopniowo dystansował mnie od szumu dobiegającego z zewnątrz. Zaczęłam się leniwie poruszać w rytm melodii, której wtórował Roguc.

Za chwilę zniknę kolejny raz…

Zamknęłam oczy. Ktoś dalej w korytarzu otworzył okno, poczułam rześki powiew przedzierający się przez przesiąknięte papierosami wnętrza pociągu.

Każdy proton tęskni za istotą absolutu…

Zamilkł. To ta melodia, ta chwila, która zapowiada moją ukochaną część piosenki. Uśmiechnęłam się lekko. Czułam jak wiatr głaszcze mnie po policzkach moimi własnymi włosami. Złudnie tańczyły w rytm melodii, która wydawała się rozbrzmiewać we mnie i wokół mnie.

Jeszcze nasycam się powietrzem, oddechy przenajświętsze karmią serce przez nos…

Przez zmrużone oczy zobaczyłam w oknie, tonącą w nocy, twarz wyrażającą kumulację spokoju. Błogość i odrealnienie.

Jeszcze pocieszam się, że jestem. Rozkoszne czując dreszcze od nadmiaru i żądz…

Dreszcze wywołane chłodem przemieszały się z tymi, które były echem słów przed chwilą przeze mnie usłyszanych. Poczułam jakby skóra osiągnęła najwyższy stopień wrażliwości, jakby miała się rozerwać od najdelikatniejszego dotyku. Chciałam choć przez chwilę trwać w swojej małej samotności i odrealnieniu.

Szanowni Państwo, zbliżamy się do stacji Kraków Główny… męski głos ściągnął mnie do rzeczywistości. Nie wróciłam jednak w to samo miejsce, w którym byłam parę minut wcześniej. Wróciłam o kilka chwil szczęśliwsza, a wtedy nawet pociąg przestaje być blaszaną bestią prześmierdniętą dymem z papierosów.

* * *

Za każdy kolejny dzień, w którym mogę istnieć jako ta Jedyna.
Za spełnienie każdego drobnego marzenia i wymyślenie kolejnego.
Za coraz mocniejsze skrzydła, które pewnego dnia pozwolą skoczyć.
Za wzruszenia, troskę, czułość i wolność.

Za nasze pierwsze pół roku.

Za Ambrielę, Anioła godziny dwunastej w nocy. Nie, nie zapomniałam.

I za 2 lata tego bloga również.

Zdrowie!

Advertisements

komentarzy 8

Subscribe to comments with RSS.

  1. pola said, on 01/12/2008 at 8:29 am

    piękna chwila, pięknie opisana… Wzruszyłam się, dzięki:)

  2. villk said, on 01/12/2008 at 8:45 am

    Zdrowie!

  3. yck said, on 01/12/2008 at 10:54 am

    zdrówko! :)

  4. ag. said, on 01/12/2008 at 1:59 pm

    ja tylko chciałam powiedzieć, że lubię tu być:)

  5. aife said, on 01/12/2008 at 2:00 pm

    :-))

  6. eliz said, on 01/12/2008 at 6:10 pm

    Bezkonkurencyjnie najlepszy blog na jakim mam okazję bywać ! Fantastyczna z Ciebie kobieta,i do tego tak pięknie potrafi mówić o swoich uczuciach,nawet tych najskrytszych.Coś wspaniałego ;-)

  7. e. said, on 01/12/2008 at 8:41 pm

    zdrówko, Wróżko!

  8. aife said, on 02/12/2008 at 6:03 pm

    Stara, nowa… w sumie niezmiennie :-)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: