Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

„Biada artystom, na których nikt nie pluje”

Posted in granice by aife on 05/10/2008

Chciałam napisać o rzeczach, o których niektórzy doskonale wiedzą, a większość nigdy nie zrozumie. O fotografii.

Trójpodział, centralnie, nie centralnie, zostawianie przestrzeni dla wzroku, nie ucinanie kończyn, głowy, parapetów, przepalone, rozmazane… to nie istnieje. Nie dla mnie. Nie istnieją zasady prawidłowego fotografowania. Jest tylko jeden przepis albo się to czuje albo nie. Niektórzy nigdy nie poczują i będą negować wszystko, co nie kwalifikuje się do ich szablonów. Bo jak inaczej mogą odnaleźć wytłumaczenie i porządek, gdy nie rozumieją, że istnieje historia i emocje fotografii? Co gorsza, nie potrafią ich uchwycić? Wmawiają sobie więc, że aby zdjęcia miały wartość muszą być perfekcyjne. I tu pojawiło się rozwiązanie problemu: książki o fotografowaniu, porady techniczne, onaniści sprzętowi.

Ładne obrazki i piękną fotografię dzieli na szczęście wielka przepaść, nad którą nie wybuduje się mostu z poprawności. Ludzkość jest bardzo dobra w postępie technologicznym, jednak nigdy nie będzie w stanie samą techniką uzyskać prawdziwego piękna.

___

„Blogging is about posting thoughts and ideas, gaining understanding by expressing them in text, eventually (I hope) reaching a point where the ideas mature and stabilize.” /Peter Lindbergh

… zobaczymy.

Advertisements

komentarzy 18

Subscribe to comments with RSS.

  1. kolek said, on 05/10/2008 at 6:23 pm

    zgadzam sie całkowicie :)

  2. m. said, on 05/10/2008 at 7:33 pm

    muszę powiedzieć, że mam chyba trochę inne zdanie.

    sztywne trzymanie się tego, o czym piszesz i co negujesz, rzeczywiście zabija wszystko, co najważniejsze w fotografii.

    jednak kompozycja w zdjęciu, perspektywa, to w jaki sposób układają się linie, wzajemny stosunek elementów, trójkąty, podziały, układy, plamy barwne, wszystko to, co składa się na to, w jaki sposób odbiorca wędruje po naszym zdjęciu i odkrywa jest niezmiernie istotne obok równie ważnych historii i emocji. I nie powinno się do tego podchodzić z lekceważeniem.

    W żadnym razie nie chodzi mi tu o „poprawność” czy „nieobcinanie” (bo to samo w sobie śmieszne), ale o świadomość kadru. Brak tego partoli całą robotę. Przy czym świadomość ta często może być i jest wbudowana w samo poczucie estetyki, wyważenie czy intuicję autora.
    I jest jedną z nieodzownych składowych pełni fotograficznych geniuszy.

    Ostatnie rozmowy pokazują mi, że świadomość ta, a także umiejętności, wraz z rozwojem fotografa, powinny ewoluować, stawać się pełniejsze i dzięki temu otwierać nowe możliwości artystycznego wyrazu.

  3. aife said, on 05/10/2008 at 7:41 pm

    M. – oczywiście, z tym że nie miałam na myśli lekceważenia kompozycji, a tego, ze nie ma na to sztywnych reguł. Uważam, że kadrowanie i komponowanie elementów w kadrze to wrodzona umiejętność, którą owszem – można rozwijać, ale w większości trzeba ją po prostu czuć. Może to właśnie ta intuicja fotograficzna, nie wiem jak to określić.

  4. Marcel said, on 05/10/2008 at 8:27 pm

    Mozna zaryzykowac stwierdzenie, ze umiejetnosc tworzenia ciekawych/pieknych/intrygujacych* tak naprawde siedzi gdzies gleboko w nas samych i poznanie pewnych podstawowych regul pozwala nam odkryc, ze to co mowi nam nasze przeczucie rzeczywiscie jest sluszne.

    Mam wrazenie, ze w pewnym momencie czlowiek albo wchodzi w etap, gdzie najwiecej mu daje ogladanie prac innych – prac ktore fascyjnuja, prac ktore sa uznane za kanoniczne lub tych ktore po prostu sa uznawane za swietne. To go rozwija. To znaczy, ze czuje fotografie.

    Inni – tak naprawde nie stworzeni do robienia zdjec (nie kazdemu musi sie to udawac) – nie przestaja studiowac opaslych tomow mowiacych o teroii fotografii i tak naprawde moga wiedziec o fotografii wszystko, a tego co najwazniejsze nigdy nie odnajda.

    Jednym zdaniem – o wiele wazniejsze od teorii jest kontakt z tworca (jesli to mozliwe) i jego dzielem. To rozwija o wiele bardziej niz wszelakie akademickie dyskusje :)

    Ot to takie moje wieczorne przemyslenia.

    *do wyboru :)

  5. KJJ aka Bies said, on 05/10/2008 at 9:42 pm

    instynkt

  6. justyn said, on 05/10/2008 at 10:09 pm

    Ano właśnie – jakie plamy, jakie linie, jaka kompozycja itd. to powinien być efekt, a nie punkt wyjścia.
    Że coś jest tak, jak być powinno to się czuje, a dopiero potem można przeanalizować dlaczego. Taki, dajmy na to Picasso, nie siedział przed płótnem i nie mówił sobie: „No, to teraz namaluję obraz kubistyczny z takim to a takim układem kompozycyjnym” (zresztą, kubistą wyłącznie to on wcale nie był, ale to inna bajka). Definicje sformułowano „po”, a nie „przed”. Także zgadzam się z Tobą, Aife. Zgadzam tym bardziej, że zdjęcia, które robisz, są fantastyczne i wiem, że powyższa notka nie jest zbiorem dyrdymałów ignorantki :)

  7. aife said, on 06/10/2008 at 6:31 am

    A widzisz, no właśnie instynkt, a nie intuicja :-)

    Justyn, dziękuję :) Dobrze sformułowałeś to, o czym zapomniałam. Zasady sformułowano ‚po’ :-)

  8. justyn said, on 06/10/2008 at 9:08 am

    Ja jestem pani Justyn, proszę spadać z tym „sformułował-eś” :P

  9. aife said, on 06/10/2008 at 9:09 am

    Przepraszam najmocniej ;]

  10. Megi said, on 06/10/2008 at 3:21 pm

    dzięki.

  11. villk said, on 06/10/2008 at 6:17 pm

    Z cyklu dni niezapomniane. Całuje.

  12. Ula said, on 06/10/2008 at 7:18 pm

    fajnie, ze to napisalas:).

    ja jestem niestety z tych, ktore by chcialy, ale powinny sie nie pchac tam gdzie ich nie chcą;))))

  13. ania said, on 06/10/2008 at 7:21 pm

    posłuchajcie tego i wszystko przestanie się liczyć;)
    pozostaną tylko dreszcze ;)
    http://pl.youtube.com/watch?v=0mLhJOT6GQk

  14. dava said, on 07/10/2008 at 7:21 am

    są ludzie którzy nigdy tego nie zrozumieją…

  15. kuba-brat said, on 07/10/2008 at 10:57 am

    Coś w tym jest, ale…

    No właśnie reguły jakieś istnieją, jednak nie tylko po to aby każde zdjęcie można było określić jako dobre bo trzyma się reguł. Wydaje mi się że każdy kadr można „złamać”, jednak należy robić to świadomie i celowo by uzyskać pożądany efekt. Podziały i trójkąty są po to aby fotografia nie była płaska, opisują jedynie jakieś podejście które powoduje że zdjęcie jest ciekawsze, opowiada jakąś historię, uwypukla pewien temat i prowadzi nasze oczy tam gdzie powinny patrzeć. Jeśli ktoś ma ochotę zrobić to inaczej to czemu nie… ważne abym patrząc na to co jest na fotografii widział to, co autor chciał pokazać.

    Chyba domyślam się do czego zmierzasz. Mnie drażniło kiedyś to, że oglądając dobre fotografie, naprawdę ciekawe widziałem brzydkie komentarze i oceny typu „było by dobrze gdyby ta ręka była trochę niżej”, albo „krzywy kadr… do bani”… Chodzi o to że ludzie skupiają się na formie, a nie na treści. Zamiast patrzeć na sprzęt, podziały, trójkąty itp skupmy się na opowieści jaka wypływa ze zdjęcia… na płynącej z niego poezji, historii, emocji….

  16. thefresh said, on 09/10/2008 at 1:20 pm

    pieknie napisane :)

  17. ag said, on 09/10/2008 at 1:34 pm

    popieram. zdjęcie się czuje lub nie. co tam, że jest gdzieś prześwietlone czy nieostre.. ważne, czy zdjęcie się ludziom podoba, czy do nich przemawia. i najważniejsze: czy zdjęcie jest ‚Twoje’.
    gdyby każdy trzymał się określonych stereotypów, byłoby nudno..

  18. baś said, on 09/10/2008 at 5:17 pm

    I so agree with You… bardzo lubię Twoje zdjęcia, są dla mnie inspiracją:) wolę uczyć się fotografii patrząc na nie niż z podręczników, pozdrawiam


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: