Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

Idziemy się przejść?

Posted in away, fotofoto, junior by aife on 23/09/2008

Trochę zaległości, a tak dużo się działo. A zaczęło się od sms’a:

‚Może zapracowana pani redaktor dałaby się wyciągnąć na herbatkę? Właśnie zupełnie przypadkiem jestem w okolicy.’

Kudłacz mnie zaskoczył totalnie wcześniejszym przybyciem do Ojczyzny, w dodatku prosto do Krakowa pod moje biuro. Nagle wszystko stało się prostsze, a morda śmiała się sama. Oczywiście już następnego dnia wylądowaliśmy na ściance, gdzie udało mi się zrobić kilka ruchów, które nawet mi się spodobały.

Po dwóch dniach w Krk szybka decyzja i wyjazd do Jeleniej. Miałam okazję zobaczyć się z rodzinką…

… ale nie tylko. To już V przejście dookoła Kotliny Jeleniogórskiej upamiętniające śmierć dwóch ratowników Mateusza Hryncewicza i Daniela Ważyńskiego. I muszę to napisać, bo jestem dumna bardzo – mój Mat przeszedł trasę 145km w niecałe 48h już po raz trzeci.

Jednym z punktów kontrolnych na trasie była Góra Szybowcowa, która znajduję się w mojej wsi. Postanowiłam zrobić niespodziankę i ok godz. 22 dotarłam z ciepłą herbatą tam, skąd najpiękniej widać moje miasto. Misja zakończona sukcesem, nawet spadochroniarze nam na szybko jajecznicę zrobili.

Meta – stacja GOPR ‚Marysieńka’ pod wyciągiem w Szklarskiej Porębie. W tym roku był całkiem niezły wynik – na ok. 160 startujących na mecie zjawiły się 34 osoby, w tym 5 kobiet. Jest to wyczyn również ze względu na to, że warunki w tym roku do sprzyjających nie należały. W okolicach Śnieżki w godzinach nocnych startujących dopadła wichura oraz intensywne opady śniegu z deszczem. Mimo to, wielu szło dalej. Pierwszego przejścia, której inicjatorem był zresztą Daniel Ważyński, nie ukończył żaden z grupy znajomych. Drugie przejście w 2005r. ukończył Maciek Koziński i Mati. W 2006r. przejście ukończyło 7 osób, a w zeszłorocznym starcie 19osób.

Wyczekiwanie na informacje o uczestnikach. Do pokonania mieli 145km szlakami górskimi, według oceny lekarza ‚misja samobójcza’. [mapa z wyznaczoną trasą]

Razem z grupką 5ciu osób Kudłacz zawitał na mecie ok. godz. 17. Jakie były jego pierwsze słowa?

‚To co, idziemy się przejść?’ Zaręczam, że nie żartował. Nawet miał siłę, aby przenieść mnie nad strumykiem.

Dał się namówić na wywiad, co zaskoczyło w sumie wszystkich, ale pan dziennikarz do głupkowatych pismaków nie należał, a wręcz przeciwnie.

Wpis do księgi pamiątkowej, a w sumie to nadrobienie trzech wpisów.

Część osób, którzy przejście ukończyli i tych, którzy przejście organizowali.

Jeszcze raz wszystkim serdecznie gratuluję chociaż tego, że spróbowali. Chylę czoła i podziwiam. Również tych, który podjęli się organizacji tej akcji. Na oficjalnej stronie przejścia dookoła Kotliny Jeleniogórskiej powinna wkrótce pojawić sie pełna relacja słowna i foto. Zachęcam do udziału w przyszłych edycjach mając nadzieję, że prawdziwa idea, po co się w tym przejściu udział bierze, nie zaginie.

[jest już galeria zdjęć z przejścia]

Advertisements

komentarzy 25

Subscribe to comments with RSS.

  1. aaannkkaa said, on 23/09/2008 at 12:44 pm

    tej, znowu piszę i nic nie wychodzi! :<

  2. e. said, on 23/09/2008 at 12:52 pm

    Anita, podziel się tak słodką siostrą!

  3. aaannkkaa said, on 23/09/2008 at 12:56 pm

    czy tu jest jakieś ograniczenie znakowe? :-P

  4. aife said, on 23/09/2008 at 1:08 pm

    Marta, nie wiem czy jest ograniczenie, ale ja nic nie kasowałam bynajmniej.

  5. mariis said, on 23/09/2008 at 1:39 pm

    9 fotka – tak jak jej siostra ;)

  6. aaannkkaa said, on 23/09/2008 at 2:19 pm

    wiem :-)

  7. giang said, on 23/09/2008 at 3:40 pm

    piekne to zdjecie z Mamcią i Małą !

  8. Ryfka said, on 23/09/2008 at 4:34 pm

    Podziwiam takich ludzi jak Twój Kudłacz. Przekaż mu moje gratulacje.
    Ja kiedyś (będąc młodą harcerką) trochę po górach chodziłam, ale teraz naprawdę nie wiem dlaczego :) Człowiek się, zmęczy, spoci, nie daj Boże jeszcze zmoknie… Teraz jestem na to stanowczo za leniwa i za wygodna. I tu dostrzegam niebezpieczne podobieństwo do Victorii Beckham, która ponoć kiedyś powiedziała, że nie uprawia żadnego sportu, bo nie lubi się pocić. Z ust mi to wyjęła :)

  9. kolek said, on 23/09/2008 at 7:03 pm

    szacun.

  10. overshoe said, on 23/09/2008 at 7:09 pm

    Samo przejście Przełęcz Sowia – Śnieżka to niezły wysiłek. Wiec wielki „szacun” za przejście takiej trasy jak 145 km

  11. aife said, on 23/09/2008 at 7:10 pm

    @Giang, mama piękna, córa piękna, foto samo z siebie piękne byc musi ;-)

    @Ryfka, przekażę, chociaż pewnie sam je też przeczyta ;-) Nie wiem jeszcze, czy po tyłku nie dostanę, bo on do tych skromnych aż-za-bardzo należy :-) A co do chodzenia po górach, to mieszkałam pośród nich przez 18lat, a nawet na Śnieżce nie byłam. Powoli jednak nadrabiam i o dziwo sprawia mi to naprawdę dużą frajdę.

  12. aife said, on 23/09/2008 at 7:14 pm

    @Overshoe, widzę, że trasa znajoma :-) Dla mnie przejście każdego z tych fragmentów trasy byłoby wyczynem. Nie wliczam w to nawet złej pogody czy ciemnej nocy. Znając moje umiejętności poruszania się po nieznajomym terenie, wylądowałabym gdzieś w okolicach granicy z Czechami :D

  13. czara said, on 23/09/2008 at 7:26 pm

    Ale duża i zdrowa rośnie ta Sioszczyczka ;-) Brawa dla Kudłacza, chociaż nie wiem jak to możliwe? Czy oni mieli czas na drzemkę chociaż? :)

  14. overshoe said, on 23/09/2008 at 7:29 pm

    Zdarza mi się bywać w okolicy czasem :)
    Zła pogoda lub noc w górach to nie lada wyzwanie.

  15. aife said, on 23/09/2008 at 7:46 pm

    @Czara, mi też w to ciężko uwierzyć. Z tego co mi wiadomo, Kudłacz mój spał 40min, bo ‚położył niechcący głowę na ławce’.

  16. aps. said, on 23/09/2008 at 8:11 pm

    polecam Kudłaczowi Kierat :-) też podobne klimaty, tylko dystans krótszy :-) i w beskidach:-)
    gratulacje:-)

  17. Ryfka said, on 23/09/2008 at 9:49 pm

    Eee, jak to? To oni tam po drodze noclegu nie mieli? To nieludzkie! Na samą myśl o tym aż się spociłam ;)

  18. aife said, on 23/09/2008 at 9:53 pm

    @Ryfka, z tego co mi wiadomo, to każdy na własną rękę nocleg sobie załatwiał. Niektórzy pewnie gdzieś ‚w krzakach’ jak to sami żartobliwie mówili, innym udało się schronić pod dachem.

  19. Ula said, on 24/09/2008 at 8:06 am

    kudlacz ma takie wlosy jak lubie u facetów:).

    serce mnie zabolało jak zobaczylam na zdjeciu tego czarnego kota… kilka dni temu moja mama znalazla na tylach ogrodu zdychającą kotke. byla bardzo slaba mimo, ze byl to dziki kot, to dawala ze soba robic wszystko, tylko nie chciala nic jesc i ciezko podawalo sie jej wode. zawiozlysmy ja do weterynarza, a pozniej opiekowalam się nią, duzo przy niej siedzialam, glaskalam, podawalam wode za pomocą strzykawki i ciagle jej powtarzalam, ze nie moze sie poddac. u weterynarza bylam z nią trzy razy, ale jej stan oprócz gojenia sie pewnej ropnej rany nie poprawial sie. dzisiaj tez mialam z nią jechac ale wczoraj zmarła… ryczałam strasznie caly wieczór…tak bardzo chcialam, zeby sie jej udalo…

  20. Ula said, on 24/09/2008 at 8:06 am

    no i ta kotka tez byla cala czarna…

  21. aife said, on 24/09/2008 at 8:10 am

    Rozumiem Twój smutek Ula, ale z drugiej strony najważniejsze, że próbowałaś. Dzięki Tobie nie zdechła gdzieś w ogrodzie, a chociaż pod koniec się o nią ktoś troszczył.

  22. Sebastian Czwor said, on 24/09/2008 at 8:27 am

    Wielkie dzięki za tą herbatę na Górze Szybowcowej, uratowała życie :) Mam nadzieję, że Afro już zdrowieje – pozdrów go ode mnie, Kudłacza też oczywiście pozdrów :)

  23. aife said, on 24/09/2008 at 8:41 am

    Ooo witam serdecznie :-)) Nie ma sprawy, cała przyjemność po mojej stronie i jeszcze raz serdecznie gratuluje ukończenia przejścia!

  24. ya412 said, on 25/09/2008 at 4:07 pm

    Mała jest cudna:) Sama mam brata, prawie 20 lat młodszego i na studiach głównie za nim tęskniłam:) Teraz jest już nastolatkiem:) Ale staram się jak mogę aby nie stracić z nim kontaktu:)

    P.S. Bardzo udane zdjęcia:) Gratuluję i proszę pozdrowić modelkę:)

  25. Mag said, on 02/10/2008 at 8:22 am

    fenomenalne zdjęcia z małą. jestem zachwycona blogiem, pozdrawiam serdecznie!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: