Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

I think they shoot cause they want it

Posted in fotofoto, muzycznie, rude-wredne, wspin by aife on 18/08/2008

Doczekałam się upragnionego leniwego weekendu z Kudłaczem. Tzn. pojęcie leniwy jest bardzo względne, bo dziś np. ledwo ruszam kończynami. Jednak mięśnie twarzy odpowiedzialne za powstawanie na niej uśmiechu pracują sprawniej niż kiedykolwiek. Leniwe były poranki, bo do dziś nie straszył budzik. Szykowanie razem posiłków to jedna z najmilszych rzeczy jaka mi się ostatnio przydarzyła. Jedna z wielu. Oczywiście korzystając z okazji, że mój prywatny instruktor w kraju się pojawił, nie mogliśmy nie pójść na ściankę. Razy dwa. Czy mi się podoba? Myślę, że to widać :-) Ale zanim będą zdjęcia, do posłuchania kawałek, który zawojował moim sercem:

Niestety 50mm nie oddaje klimatu wspinania się na hali. Zdjęcia wyszły jakbyśmy się wspinali na 3m ścianki, no ale… Jak dorobię się szerokiego kąta, będą lepsze.

Wyszła uporządkowana ósemka, ku uciesze nauczyciela i uczenicy jak widać również ;-)

Ruda. Niewymalowana, rozczochrana, zdyszana, ale jaka zadowolona! Końcówka jednej drogi puściła, zołza tez puściła, choć z nią muszę się jeszcze policzyć, bo nie dała na siebie wejść w niedzielę.

To jak powrót do dzieciństwa, tyle, że zamiast garaży i drzew mam chwyty, podchwyty, odciągi… Frajda nie mniejsza.

Planowanie i zdobywanie.

A to już level nieco bardziej zaawansowany, pt. Grawitację mamy w dupie.

My heart

Your skin

This love

I’m in

:-)

Reklamy

Komentarzy 10

Subscribe to comments with RSS.

  1. ania said, on 18/08/2008 at 10:37 am

    ostatnie zdjęcie jest niezłe, wbrew wszelkim zasadom, wbrew grawitacji …i nie widzę lin!!! znam tą adrenalinę;0) fajna sprawa;)

  2. inexile said, on 18/08/2008 at 10:48 am

    Lin nie było, bo to bulderownia była :-) Żywcowanie fajne jest do czasu :)

  3. ania said, on 18/08/2008 at 11:51 am

    no proszę, edukacyjny ten blog;) zawsze to nowe słowo w skromnym zasobie. RYZYKANCI!!! Ja chyba bym nie umiała… szkoda połamanych kończyn. I ten ból w klacie jak się spojrzy w dół…

  4. inexile said, on 18/08/2008 at 12:05 pm

    Ja w tej kwestii na pewno nie ryzykuję, minimalne umiejętności. A bulderownia to stosunkowo niskie pomieszczenie do ćwiczeń, a na dole są materace ;-)

  5. czara said, on 18/08/2008 at 5:02 pm

    Wow! Taka mała ruda małpka ;-)

  6. inexile said, on 18/08/2008 at 7:30 pm

    prędzej wiewiórkopodobne, ale małpka tez może być :D

  7. mra said, on 19/08/2008 at 8:12 am

    odważni ;-) słabo mi się zrobiło, jak zauważyłam, że nie mają lin; na miejscu chyba zemdlałabym ;-) ścianka fajna sprawa, też chcę kiedyś się tym zająć :-)

  8. uleczqa said, on 19/08/2008 at 8:45 am

    mój brat trenuje wspinaczke, ale taki z niego brat, ze jeszcze nigdy nie zabral mnie ze soba na scianke:/:P

  9. inexile said, on 19/08/2008 at 12:37 pm

    Może trzeba go przycisnąć ;-)

  10. Justyn said, on 21/08/2008 at 2:30 pm

    Zdobywczyni szczytów ;)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: