Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

O krok dalej

Posted in away, fotofoto, granice, rude-wredne by aife on 10/08/2008

Zanim pojawi się wszystko inne.

09.08.2008r., godz. 11:24

Postanowiłam, że na czas wyjazdu nie otworzę laptopa. Stało się jednak. Nadal otoczona drzewami słyszę jeszcze dobiegający znad jeziora szum wody i trzcin. Dziś wieje najmocniej. To co chcę opowiedzieć musi być spisane tu i teraz. Nie chcę odgrzewanych wspomnień i prób przypomnienia sobie co ja wtedy dokładnie czułam. Jestem i czuję nadal. Zatopiona w emocjach, dałam się porwać. Po raz ostatni poszłam na pomost, po raz pierwszy byłam całkowicie sama. Jakby wszyscy wiedzieli, jakby rozumieli, że potrzebuję intymnego pożegnania. Przyjemny chłód mieszał się z liźnięciami promieni, drażniąc przyjemnie skórę. Opuszki palców sunęły po poręczy czując każdą rysę i rdzawy nalot czasu. Deski uginały się miękko pod stopami. Płynęłam. Każdy fragment mojej twarzy, dekoltu i szyi został pieszczony przez wiatr przy pomocy moich własnych włosów. Pocałunek na pożegnanie. Położyłam się na plecach mrużąc oczy niezdolne wytrzymać spojrzenie ostrego słońca. Poddałam się i zamknęłam je całkowicie skupiając na zapominaniu. Tak, zapominałam. Nie potrzebuję pamiętać, co czułam w tamtej chwili, nie potrzebuję wiedzieć co czuła każda komórka mojego ciała. Wystarczy, że zapamiętam, że byłam wtedy szczęśliwa. I osiągnęłam rzecz dotychczas nieosiągalną. Spokój idealny. Zapomina się wtedy o szumie wody, wiejącym wietrze, słońcu, o sobie samej. Na te kilka minut stałam się nicością. Byłam nietykalna.

Chcę żyć dla takich chwil.

Cisza.

Advertisements

komentarzy 7

Subscribe to comments with RSS.

  1. villk said, on 11/08/2008 at 7:27 am

    :* Cieszę się, że wróciłaś. Inspiracjo moja miła.

  2. Kaś said, on 11/08/2008 at 9:53 am

    I czuć to na zdjęciach. Pięknie to napisałaś. Dla takich chwil warto żyć.

  3. giang said, on 11/08/2008 at 7:37 pm

    czuc to bardzo w Twoich slowach.

  4. aaannkkaa said, on 11/08/2008 at 9:22 pm

    fajnieee…. :-)

  5. ania said, on 12/08/2008 at 6:13 am

    to sie nazywa OśWIECENIE (ten stan) gratuluję, niektórzy przechodzą katusze całe życie, żeby go osiągnąć. Wrażliwcy osiągają go niechcący…;);0;)

  6. inexile said, on 12/08/2008 at 6:35 am

    Cokolwiek to było, miłe bardzo – chętnie powtórzę :)

  7. Renata said, on 10/01/2009 at 10:40 pm

    doskonale znam taką wlasnie ciszę, jest wspaniała, moja, dla takich chwil warto być…tam jest moje miejsce na ziemi no i szkoda, że mogę tak rzadko bywać w moim ukochanym azylku :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: