Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

We’re Better together

Posted in granice, muzycznie by aife on 18/07/2008

Rano, gdy w podróży do pracy towarzyszyła mi wróżka pod postacią zielonego owada z pięknie utkanymi cieniutką przeźroczystą tkanką skrzydłami, myślałam, że zabierze mnie tam, gdzie jest lepiej. Pojawiła się dokładnie w chwili jak spojrzałam na malowane ptaki, z którymi co rano witam sie lecąc przez chwilę nad autobusem. W biurze już było gorzej…

Brakowało mi powietrza, głowę rozrywało ciśnienie, oczy piekły, obolałe plecy i szyja miały dość komputera. Przez chwilę miałam ochotę wybuchnąć płaczem rzucając słuchawkami w monitor i uciec z pomieszczenia z zielonymi ścianami, które podobno mają uspokajać. Pogoda znęca się nad moim organizmem. Czułam jakby powietrze wokół mojej aury miało tajną misję odebrania mi życia, tak po cichu, żeby nikt się nie zorientował kiedy i dlaczego. I nagle przypomniałam sobie o podesłanym kiedyś przez Davę utworze.

Przestałam klikać, pisać, składać zdania, planować, koordynować, załatwiać, umawiać… Zamknęłam oczy i już od pierwszych dźwięków byłam w innym świecie. Przed moimi oczami pojawiły się migawki czasu spędzonego z najbliższymi. Jak robiłam głupie miny, wybuchałam śmiechem, skakałam po murkach, cwałowałam po raz pierwszy w życiu walcząc o to, by nie stracić głowy na jakimś konarze. Robiłam jaskółkę na krawężniku, słyszałam ‚jesteśmy z ciebie dumni’, zostałam tulona i unoszona parę cm ponad ziemią, wprost do nieba. Wystawiałam język, gilgotałam Sarę, tańczyłam Travoltę, krzyczałam z całych sił w radzyńskich lasach, rwałam zdjęcia nieudane na balkonie, muskałam palcami uciekające pod dłonią wysokie górzyńskie trawy. Zobaczyłam też te wszystkie miejsca, w które pragnę pojechać, te wszystkie zjawiska, których chcę doświadczyć. Zobaczyłam siebie, która spełnia swoje marzenia.

Otworzyłam oczy. W odbiciu wygaszonego laptopa zobaczyłam uśmiech na mojej twarzy, pod powiekami poczułam wilgoć. Ach głupia aife, jak Ty się łatwo wzruszasz…

I believe in memories
they look so pretty when I sleep
And when I wake up,
you look so pretty sleeping next to me
But there is not enough time,
and there is no song I could sing
and there is no combination of words I could say
but I will still tell you one thing
We’re Better together

Reklamy

Komentarzy 7

Subscribe to comments with RSS.

  1. Kaś said, on 18/07/2008 at 1:59 pm

    Piękne jest to, że masz świat, do którego możesz uciec i w którym zawsze czeka bezpieczne schronienie. Podziwiam ten Twój optymizm metafizyczny. Jest zaraźliwy… Chętnie tutaj zaglądam. To taki lepszy świat :)

  2. inexile said, on 18/07/2008 at 2:57 pm

    Najlepsze w tym jest to, że każdy może sobie taki świat stworzyć :-) Dziękuję, Twoje słowa są naprawdę hm… motywujące :-)

  3. aaannkkaa said, on 18/07/2008 at 5:19 pm

    piątka! też tak robię :-)

  4. Przemek said, on 18/07/2008 at 5:21 pm

    No to coz… całe zycie CI przelecialo przed oczami… teraz umrzesz :P

  5. inexile said, on 19/07/2008 at 1:01 am

    Za dużo jeszcze do zrobienia, żeby umierać, nie mam na to czasu ;p

  6. uleczqa said, on 26/07/2008 at 2:28 pm

    wpedzasz mnie w kompleksy, wszystko co robisz i pokazujesz w internecie jest swietne, mam wrazenie, ze nie ma rzeczy ktora by ci nie wychodzila, albo w ktorej bylabys slaba:).

  7. inexile said, on 26/07/2008 at 2:31 pm

    Uleczko, po prostu kompleksami i rzeczami, w których jestem słaba się nie chwalę, albo… albo się z siebie śmieję, gdy je robię ;p


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: