Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

Jastrzębim okiem

Posted in away, fotofoto, granice, rude-wredne by aife on 12/07/2008

Ostatnie dni były kumulacją nieumiejętnych prób odnalezienia się w rzeczywistości. Poczułam jakby ktoś wyrwał mi siłę i motywację. Z tym ostatnim to na różnych płaszczyznach życia, ale nieważne. Czas, poprzedzający ostatnie zachwianie harmonii, był pełen magii, uśmiechu i szczęścia. Dostałam od życia siłę, by realizować marzenia, by stawać się coraz lepszym człowiekiem. Nie straciłam nawet odrobiny tego, tylko na chwilę zapomniałam, że mieć nie znaczy widzieć, dotykać. Mieć znaczy czuć, że się ma. Zbierałam się po kawałku, jednak ciągle brakowało spoiwa, które zebrało by mnie do kupy.

5 rano, pociąg do Wrocławia. Ostatnia wizyta w tym semestrze, ostatni egzamin. Po raz pierwszy od dawna jechałam bez tobołów, jedynie torebka, w niej książka i trochę notatek. Już rano idąc przez krakowskie ulice czułam, że jest lepiej. Patrzyłam ze spokojem na ludzi, śmiałam się w duchu z poimprezowych wraków porozrzucanych po ławkach, czułam przyjemny chłód rodzącego się dnia. Poczytałam, pospałam, droga minęła ekspresowo. Na egzamin prawie z biegu, mimo, że weszłam tuż na samym końcu. – „Tak jak się u pani spodziewałam.” Egzamin banalny, temat idealny, mogłam tam siedzieć i gadać o ponowoczesnych wzorach osobowościowych i metaforze pielgrzyma w nieskończoność.

Swoją drogą ze Spacerowicza, Włóczęgi, Turysty i Gracza najbliższy mi jest ten drugi. Choć tak jak w przypadku Turysty mam dom, do którego zawsze mogę wrócić. Jako Włóczęga jednak nie ‚płacę i wymagam’, nie oczekuję, że gospodarze będą mili dla mnie, raczej staram się być miła z własnej inicjatywy. Do zmian miejsca ciągnie mnie nowa nadzieja, popycha utracona nadzieja marzenia wcześniejszego. Graczem jest każdy. Zakładanie odpowiednich masek, kamuflaż emocjonalny, spryt i intryga, byle wygrać, byle osiągnąć cel. Raczej staram się to zastępować szczerością i dobrymi intencjami. Bez naiwności i całkowitego altruizmu oczywiście. Spacerowicza(flaneur, z którym się utożsamiałam) lubię również, nawet bardzo. Teoria, że życie to teatr, ulica to scena, przechodnie to aktorzy, a my jesteśmy reżyserami popieram i praktykuję w 100%, gorzej jednak z kwestią taką, że Spacerowicz nie wnosi nic głębszego do życia swojego i innych. Osobiście mam ambitny plan pozostawienia czegoś po sobie społeczeństwu. Co to będzie – nie wiem jeszcze.

Wracając jednak do kawałków i spoiwa. Po zdanym egzaminie dwójka piątkowców, czyli ja i Kris(mój dzielny towarzysz zmagań uczelnianych) postanowiliśmy połazić nieco po Wrocławiu, bo trochę czasu do mojego pociągu zostało. I stało się, znalazłam spoiwo. Muszę przyznać, że cholernie wysoko po nie trzeba było sie wybrać, ale akurat w tej katedrze mieli windę. Tamtejszy wiatr przewiał wszystkie złe myśli, smutek i żal. Lubie patrzeć na świat z lotu ptaka.

Bez pamiątkowego foto się nie da, no ba.

Czułam się oczyszczona, to dobre słowo. Zostałam z samymi pogodnymi myślami i kieszeniami pełnymi uśmiechu, których pilnie strzeże M. Czekam spokojniejsza.

Już mi dobrze.

Reklamy

Komentarze 4

Subscribe to comments with RSS.

  1. uleczqa said, on 15/07/2008 at 10:39 am

    dobrze sie Ciebie czyta:)

  2. villk said, on 17/07/2008 at 6:41 pm

    Podobają mi się te zdjęcia morderczo. Mogłabym siedzieć i się gapić. Nie mówiąc już o lekkości czytania Cię.
    Uwielbiam.

  3. ania said, on 18/07/2008 at 9:44 am

    no ale fajnie byłoby dotknąć, przytulić…. cokolwiek mamy na myśli
    to tulenie zawsze jest miłe…;)

  4. inexile said, on 18/07/2008 at 10:06 am

    Na pewno, ale to myślenie pomaga czekać na tulenie, dotykanie… :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: