Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

Fatbojowe ADHD i…

Posted in muzycznie by aife on 16/06/2008

Najpierw się wsłuchiwałam, później polubiłam, a na końcu doznałam lekkiego szoku.

W sensie jak zobaczyłam czyj to kawałek.

Ale co tam, nadal lubię :-)

A to klasyk przypadkowo wypluty przez winamp’a, ale mi kopa dało dziś, ojaa! I dobrze, bo lecimy z Matim na ściankę. Tak, tak będę się wspinać, w końcu wiewiórom z natury idzie to całkiem nieźle, nie?

And not behind it looks like here.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: