Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

In mexico

Posted in muzycznie by aife on 26/03/2008

Wnioski:

– nawet jak mi przybędzie z 10kg, nie będę narzekać

– teraz to już na pewno zapuszczam włosy

– trzeba się w końcu trochę porozciągać

Dobra jest, dobra. No i kawałek świetny: Casters – Down in mexico – jakby go ktoś miał na dysku, to poproszę :-)

Advertisements

komentarzy 6

Subscribe to comments with RSS.

  1. Bies said, on 27/03/2008 at 4:31 am

    :)

  2. Przemek said, on 27/03/2008 at 10:03 am

    hehe… mam ten kawalek jako budzik w komórce :) podesle :)

  3. kolek said, on 27/03/2008 at 12:02 pm

    no i nie zapisal jej w tym swoim notesiku :) uwielbiam to :)

  4. thymus vulgaris said, on 27/03/2008 at 4:26 pm

    jego wysokość- tarantinowość
    mniam

  5. inexile said, on 27/03/2008 at 4:38 pm

    dzieki Przemek, wlasnie skonczyłam zasysać soundtrack ;]

  6. ann said, on 27/03/2008 at 7:07 pm

    widziałam ten film jakieś półtora tygodnia temu na maratonie filmowym w Multikinie poznańskim! ;} super! przez ten czas zdążyłam obejrzeć ten film już 2razy! ;)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: