Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

Merry KissMyAss!

Posted in junior by aife on 24/12/2007

Ogólnie to jest coś takiego jednak magicznego w świętach, że jeszcze na godzinę zanim posadzę swój tyłek do stołu mam ochotę krzyczeć, że nienawidzę #%#@% świąt. Jednak, gdy już się wszystko uspokaja, to tak jakoś… miło w sumie.

xmas.jpg

Wraz z Mini Me życzymy Wam, czego sobie tam chcecie ;-)

Dodam, że analizując swoja sytuację na skraju roku stwierdzam, że mimo wszystkich tegorocznych łez… jestem szczęśliwa. A łzy nigdy nie są bez sensu.

Reklamy

Komentarze 2

Subscribe to comments with RSS.

  1. faairy said, on 25/12/2007 at 11:43 am

    jesteście przecudowniaste

  2. thymotka said, on 26/12/2007 at 10:02 pm

    To dobrze, że jesteś szczęśliwa :)… Sobie życzę tego samego na przyszły rok. Roku, nie zawiedź mnie ziom.

    Świątecznie pozdrawiaaaam


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: