Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

Long life of happiness

Posted in muzycznie by aife on 04/06/2007

Kolejne z serii – myślenie dziwne. Niby to oczywiste, że się człowiek starzeje, ale dziwne jest wchodzenie w kolejne tego etapy. U mnie się aktualnie zaczyna ten, w którym dowiaduję się, że znajomi – starsi lub młodsi – albo biorą ślub, albo rodzą dzieci. Dotychczas byli to znajomi rodziców, albo jakieś starsze kuzynostwo z rodziny, a tu proszę. Te osoby raczej na pewno tu nie zajrzą, ale mimo to życzę im dużo szczęścia. I naprawdę miło się dowiaduje o takich rzeczach, szczególnie gdy widać ile to radości wniosło w ich życie. A co do mnie to mi dobrze, nawet bardzo. Tylko okrutnie, ale to okrutnie tęsknie za Małą – uzależniłam się od niej, a nie widziałam jej już ech… za długo.

Bez przekazu, po prostu ją lubię… chociaż dwie pierwsze linijki refrenu się zgadzają.

Wpadają kolejne sesje, ale mało z tego robię dla siebie. Na razie to jest po prostu ćwiczenie i łapanie funduszy. Może już niedługo zrealizuję chociaż jeden projekt, czas pokaże. Jednym z nich jest fotografia ślubna.

Reklamy

Komentarze 4

Subscribe to comments with RSS.

  1. fairy said, on 04/06/2007 at 2:59 pm

    dobrze, że Ci dobrze :)

  2. Przemek said, on 04/06/2007 at 4:56 pm

    ojezu kocham ten kawalek

  3. thetrick said, on 05/06/2007 at 12:08 am

    sesja jak sesja. zadne cwiczenia.

  4. skoooczek said, on 05/06/2007 at 3:15 pm

    ale dawno tego nie sluchalem


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: