Żałujesz, że nią nie jesteś z wyjątkiem chwil, gdy zapalają się stosy.

Few words no shoots

Posted in granice, muzycznie by aife on 21/05/2007

Zanim cokolwiek przeczytacie włączcie to:

Czasem przychodzi taki moment, kiedy mam ochote napisać o pierdołach, które pewnie nikogo nie zainteresują. Miałam tak wczoraj jak jechałam pociągiem. Ostatnio Patryk przypomniał mi o pewnej czynności, którą się robiło będąc dzieckiem. Jechaliśmy samochodem, a on wystawił dłoń za okno i zrobił z nie mały samolot, który poddawał się temu jak opływal go wiatr.

Godzina 18, trasa Wrocław-Gliwice, gorąco. W przedziałach za dużo ludzi, za mało powietrza. Zamulając na siedzeniu przy drzwiach próbowałam wyłapywać chwilowe podmuchy dochodzące z korytarza. Wytrzymałam tak jakieś 40min. Wstałam i poszłam do otwartego okna w przejściu. Położyłam głowę na dłoniach, tak że rozwiewało mi włosy w każdą stronę. Po 15min wyciągnęłam dłoń i z zamkniętymi oczami zaczęłam bawić się jak jakieś 10lat temu udając, że szybuję w powietrzu. Widziałam, jak uśmiechał się jakiś dziadek stojący obok. Nie śmiał się, to był taki ciepły, szczerzy uśmiech, który spotyka się już bardzo rzadko.

Przypomniała mi się historia, jak pewnego razu będąc na mieście odczułam nagłą potrzebę posiadania wiatraka na patyku i spędziłam chyba z 2h zanim go znalazłam na jakimś małym obskurnym stoisku na targu, gdzie w dodatku sprzedawca zszedł mi z ceny do 2zł, bo wiatrak był zakurzony jakby stał tam całą wieczność. Jakieś 2 lata temu szłam z tym wiatrakiem na patyku przez całe miasto i cieszyłam się z tego jakbym bynajmniej wygrała główną nagrodę w konkursie.

Czasem tam niewiele potrzeba…

Narzekam na polityków, na szkołe, na brak kasy, na niesprawiedliwość i inne gówna. Ale czasem, jak się tak zatrzymuję na chwilę, to dochodzę do wniosku, że tak naprawdę… tak naprawdę to chwilami potrafi być naprawdę zajebiście.

Reklamy

komentarzy 8

Subscribe to comments with RSS.

  1. Przemek said, on 22/05/2007 at 6:37 am

    oja… w drugim akapicie jak napisalas o zamknietych oczach to juz myslalem ze stracilas ręke o słup czy cos

  2. inexile said, on 22/05/2007 at 8:50 am

    hehe oj no to nie była aż taki drastyczny scenariusz :]

  3. thetrick said, on 22/05/2007 at 1:58 pm

    az 2 lata temu? chyba cos przekrecasz albo ja :)

  4. inexile said, on 22/05/2007 at 3:44 pm

    no jakos tak, chociaz rzeczywiscie moze to i nie tam dawno temu było, strzelałam :)

  5. blogauthor said, on 22/05/2007 at 8:24 pm

    powiadasz ze to sie robilo w dziecinstwie??;> ja tak do teraz robie:)

  6. ilgato said, on 22/05/2007 at 10:18 pm

    ja tez tak do dzis robie ;)
    no ale to mozna tu juz wyczyctac :*

  7. A.* said, on 23/05/2007 at 9:38 am

    jak w niebie.

  8. fairy said, on 23/05/2007 at 2:55 pm

    i bańki mydlane też się tak niewinnie-dziecinnie kojarzą i też czasem ich brakuje..


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: