Błękitne słowa
“Dobrowolnie przyrzekam pod słowem honoru, że póki zdrów będę, na każde wezwanie Naczelnika lub Jego Zastępcy – bez względu na porę roku, dnia i stan pogody – stawię się w oznaczonym miejscu i godzinie i udam się w góry celem niesienia pomocy ludziom jej potrzebującym(…) “.





Nie znam nikogo, kto uczciwiej błękitny krzyż na piersi mógłby nosić. Jestem dumna.
Mam łzy w oczach… Nie znam Was, ale czuję, że On jest odpowiednią osobą na to miejsce… Gratuluję!
wzruszyłam się..
Gratulacje.
Sentymentalnie i z łezką w oku… Mój brat też tak kilka lat temu…
Pozdrawiam i gratuluję – to wyzwanie, posłanie, przyrzeczenie i duma…
tylko pogratulowac chłopaka!:)